Prosto o psychoterapii

Jak długo trwa psychoterapia? O terapii krótko- i długoterminowej.

„Jak długo będzie trwała moja terapia?” – to jedno z częstszych pytań, jakie słyszę od pacjentów. Odpowiedź, jak to zwykle w dziedzinach psychologii bywa, brzmi: to zależy :)

Od czego zależy długość trwania terapii?

  • Od tego, jakie cele w terapii chcesz sobie postawić,
  • Od nasilenia trudności, z jakimi rozpoczynasz proces psychoterapii,
  • Od typu problemu, z jakim zgłaszasz się na terapię,
  • Od Twoich zasobów emocjonalnych, elastyczności psychicznej i dotychczasowych sposobów radzenia sobie,
  • Od poziomu Twojej motywacji do terapii i wprowadzania zmian w życiu,
  • Od Twojego zaangażowania w terapię,
  • Od nasilenia Twoich objawów (jeśli występują),
  • Od długości trwania problemu (czy jest to jednorazowy kryzys, który zaczął się niedawno; czy też Twoje trudności trwają tak długo, że trudno ustalić ich początek),
  • Od tego, czy masz zaburzenia współistniejące, np. uzależnienia, choroby somatyczne,
  • Od nurtu (podejścia terapeutycznego), w jakim pracuje terapeuta oraz częstotliwości spotkań,
  • Od jakości relacji z terapeutą, której zbudowanie wymaga określonego czasu.

Terapia krótkoterminowa

Terapia krótkoterminowa jest ograniczona w czasie. Zazwyczaj trwa od 3 do 6 miesięcy i jest nastawiona na bliższe przyjrzenie się jednemu, określonemu problemowi. Najczęściej korzystają z niej osoby, które poszukują wsparcia w sytuacji kryzysowej, np. podjęcia ważnej zmiany życiowej, konieczności przystosowania się do nowych warunków, doświadczenia straty.

Jeśli decydujemy się na terapię krótkoterminową, z reguły określana jest liczba sesji terapeutycznych albo czas trwania terapii. Można to określić ilościowo (np. 10 lub 20 sesji) albo czasowo (np. terapia na 3 m-ce z częstotliwością spotkań raz w tygodniu). Ilość sesji czy czas trwania terapii ustalany jest zawsze indywidualnie, w porozumieniu z danym pacjentem, w oparciu o charakter jego trudności.

Terapia długoterminowa

Terapia długoterminowa trwa zazwyczaj minimum rok lub dłużej. W porównaniu do terapii krótkoterminowej, dotyczy celów bardziej ogólnych np. głębszego poznania siebie, uporządkowania różnych spraw w swoim życiu, zrozumienia swoich motywacji.

Jeśli decydujemy się na terapię długoterminową, nie ustalamy czasu jej trwania. Terapeuta może jedynie zaznaczyć, że przy Twoich trudnościach i oczekiwaniach terapia powinna trwać minimum rok, aby doświadczyć jej efektów.

Możliwa jest również terapia odcinkowa, która polega na tym, że pracujemy w niej nad jakąś trudnością, a następnie z jakichś powodów zawieszamy terapię i powracamy za jakiś czas, aby przepracować trudności na nowo albo zacząć pracować nad zupełnie innymi trudnościami (przy czym zawieszenie terapii nie jest równoznaczne z jej nagłym przerwaniem, ale omówieniem tej decyzji z terapeutą). To, że wracamy na psychoterapię po jej zawieszeniu czy zakończeniu, nie musi oznaczać, że terapia nie odniosła skutku. Po prostu czasem zdarza się, że dostrzegamy jakiś nowy aspekt w sobie, nad którym chcielibyśmy popracować, albo nasze trudności mają charakter nawracający. Taka ponowna terapia jest już „startowaniem” z innego punktu, niż za pierwszym razem, bo wiele aspektów mamy już w sobie przepracowanych.

Jeśli ktoś chodzi dłużej na psychoterapię, nie oznacza, że jest bardziej „zaburzony” od osoby, która chodzi krócej. To może jedynie znaczyć, że ma inne cele, inne oczekiwania, inny rodzaj trudności, jest w innym momencie swojego życia czy innym rodzaju psychoterapii.

„Już byłem(-am) na psychoterapii i to nie działa”.

Dość często zdarza mi się słyszeć słowa: : „Już byłem(-am) na psychoterapii i to nie działa”. Po moim dopytaniu okazuje się, że dana osoba była na kilku konsultacjach terapeutycznych, po czym nie zdecydowała się na kontynuowanie spotkań w ramach psychoterapii, bo „to nie działało”.

Po pierwsze, kilka pierwszych spotkań terapeutycznych nie jest jeszcze terapią (szerzej pisałam o tym tutaj). To dopiero „dogadywanie się” terapeuty i pacjenta dotyczące warunków terapii, czas na „rozeznanie” i bliższe przyjrzenie się naturze trudności.

Po drugie, kilka pierwszych spotkań u terapeuty, które służą dopiero kwalifikacji do terapii, „nie ma prawa” zadziałać. Nie ma po prostu takiej możliwości. Podobnie jak po kilku lekcjach języka obcego nie nauczysz się mówić w tym języku. Jak najbardziej możesz się w tym czasie nauczyć paru słówek czy zwrotów, ale byłoby osobliwie powiedzieć po kilku lekcjach: „Byłem(-am) na kursie angielskiego i on nie działa, nie nauczyłem(-am) się mówić po angielsku”. Podobnie jest z psychoterapią. Owszem, czasem kilka spotkań terapeutycznych wystarczy nam do tego, żeby czymś się zainspirować, dostrzec jakiś inny punkt widzenia, ale to nie jest jeszcze trwała zmiana. To jest dopiero takie małe ziarenko, które dobrze pielęgnowane może wypuścić zielone pędy.

Żyjemy w czasach instant i większości osób zależy na tym, aby terapia była jak najkrótsza i najbardziej efektywna. Jest to jak najbardziej zrozumiałe, ale jeśli problem narastał miesiącami czy latami, nie da się go „odwrócić” w kilka spotkań. Dlatego też psychoterapia jest procesem, a nie jednorazowym aktem, bo wymaga odpowiedniego czasu. Ten czas jest potrzebny między innymi po to, aby nabierać zaufania do terapeuty i żeby otwierać się coraz bardziej. Jest potrzebny, żeby zbudować relację terapeutyczną, dzięki której zacznie się proces leczenia i zmian.

Dlaczego u jednych terapeutów terapia trwa krótko, a u innych długo?

…i czy to oznacza, że terapeuta, który prowadzi terapie krótkoterminowe jest „lepszy” od tego, u którego terapia trwa dłużej?

Długość terapii zależy od wielu czynników, które wymieniłam na początku tego tekstu. Jednym z istotnych aspektów, które mogą mieć wpływ na długość terapii jest podejście terapeutyczne, w którym pracuje dany terapeuta. Każde podejście psychoterapeutyczne na czym innym ogniskuje uwagę i inaczej rozumie pojęcie celu i zmiany w psychoterapii.

Żeby zobrazować to na przykładzie, wyobraź sobie, że w gabinecie terapeuty pojawia się pacjent, który od dłuższego czasu zmaga się w swoim życiu z lękiem i doświadcza z tego powodu nieprzyjemnych objawów. W zależności od tego, w jakim podejściu terapeutycznym pracuje terapeuta, co innego może być celem w terapii. Na przykład dla terapeuty pracującego w nurcie poznawczo – behawioralnym celem w terapii może być zminimalizowanie objawów lęku i nauka radzenia sobie z tym lękiem w taki sposób, aby był on jak najmniej uciążliwy. Pacjent może uznać, że o taką zmianę mu chodzi i praca nad taką zmianą będzie dla niego wystarczająca. Z kolei dla terapeuty pracującego w nurcie psychodynamicznym, celem w terapii może być nie tylko zminimalizowanie objawów lęku i nauka radzenia sobie z nim, ale również zrozumienie natury i genezy objawów, skoro pacjent boryka się z nimi od dłuższego czasu. Terapeuta będzie pracował z pacjentem w tym wypadku również nad uświadomieniem sobie dlaczego takie objawy się pojawiły, dlaczego w jakimś konkretnym momencie życia, co one znaczą, dlaczego nie ustępują, z jakiego powodu są tak uciążliwe, itp. Będzie to zatem także praca nad zrozumieniem przyczyny problemu i zmianą na stałe nie tylko objawów, ale lękowych mechanizmów funkcjonowania osobowości.

Dlatego tak istotne jest ustalenie na samym początku, w jakim kierunku zmierzamy w terapii. Każdemu pacjentowi bowiem może zależeć na innym celu. Pisałam o tym również w jednym z poprzednich wpisów Jak działa psychoterapia, przyrównując długość trwania terapii do remontu domu.

Dlaczego terapia niektórych osób trwa aż kilka lat?

Odwróciłabym to pytanie i zapytała:
Jak długo idziemy do miejsca, w którym zauważamy, że potrzebujemy pomocy?

Często wydaje nam się, że „wszystko było dobrze i nagle spadł na nas kryzys”, w którym potrzebujemy pilnie pomocy. Z mojego doświadczenia zawodowego i życiowego wynika jednak coś innego. Zazwyczaj przez wiele lat, codziennie idziemy w stronę kryzysu, kiedy to budujemy negatywne wzorce myślenia, szkodliwe schematy, ignorujemy znaki ostrzegawcze, które wysyła nam ciało. Proces zmiany tego kierunku bywa zatem czasowo proporcjonalny. Dlatego terapia niektórych osób trwa tak długo.


Więcej tekstów na temat psychoterapii znajdziesz na blogu w kategorii cyklu tematycznego Prosto o psychoterapii, a następny wpis na blogu pojawi się w przyszłym tygodniu. Jeśli chcesz być na bieżąco, zapraszam do polubienia mojej strony na Facebooku oraz dodanie mojego instagramowego konta @malwinahunczak_psycholog do obserwowanych.

Similar Posts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *